Archive for the ‘Bohater’ Category

Philippe Ariés Lipiec 26th, 2011

admin

Philippe Ariés w swojej książce na temat historii dzieciństwa pisze, że dawniej rodzice nie odgrywali znaczącej roli w wychowaniu swojego potomstwa: Rodzina nie zapewniała więc ani nie kontrolowała przekazywania wartości i wiedzy, i ogólniej- uspołecznienia dziecka. Z kolei Rousseau w Emilu pisał o istotnej roli rodzica w wychowaniu dziecka. Pragnął zmienić panujące dotychczas zwyczaje. Podobnie widzi tę kwestię Krajewski. W usta Podolanki wkłada takie słowa: Czemuż rodzice są tak odrodni, iż spłodziwszy dziecię, sami je nie edukują? Hrabia tłumaczy to jej brakiem czasu rodziców, są zajęci własnymi sprawami, a przecież w ich największym interesie jest dać dobre wychowanie swojej pociesze. Nasz pijar znowu negatywnie mówi o przyzwyczajeniach Polaków- opiekę nad naszymi dziećmi powierzamy zupełnie obcym osobom, najczęściej cudzoziemcom. Według Krajewskiego taka osoba nie jest kompetentna z wielu względów: nie zna kultury polskiej, naszego języka, jest także spaczona ogólnoświatową modą, która była już wielokrotnie krytykowana na kartach powieści.
Podolanka jest również zabrana do kościoła, aby mogła poznać obrzędy religijne. Uczestniczy w ceremonii pogrzebu. Nie podoba jej się msza odprawiana w języku, którego nie zna (łaciński), przesada stylizacyjna całego obrzędu. Uważa to za bardzo nienaturalne, sztuczne. Martwi się też faktem, iż dorośli oszukują dzieci w kwestii śmierci i życia po niej. Mama obiecuje chłopczykowi, że jego zmarła siostrzyczka już jest w niebie wśród aniołków, co bardzo go cieszy. Jednak w momencie, w którym zasypują trumnę piaskiem i ta pogrąża się w ciemnościach, malec wpada w rozpacz, jest rozżalony za kłamstwa, którymi uspokajała go matka. (…) dzieci wasze jak papugi, które nauczono gadać. Na cóż je oszukiwać? Jeżeli chcecie, aby były rzetelne, przykład wasz i słowa nauczą je wszystkiego. Słuszny sąd Podolanki- nie warto żyć w nieprawdzie.
Dla niej także nieprawdziwy jest teatr. Nie podobało jej się zachowanie ludzi podczas spektaklu, udawanie jest całkowicie zbędne, śmieszyła ją ta jawna nieszczerość, pozowanie. Wg pedagogiki naturalistycznej należy kierować się sercem, żyjącym w zgodzie z naturą. Ci ludzie o swoich sercach zapomnieli. Są skrępowani więzami ogólnych schematów, przyzwyczajeń, mód. Oddalają się od swojego prawdziwego stanu, powołania. Podobnie staje się z kościołem, który stał się miejscem rozrywki i tandetą na twarze ładne
Podolanka, ciągle zajęta poznawaniem otoczenia, naukami, które daje jej ojciec, nie miała zbyt wiele czasu aby skupić się na czuciu, potrzebie bliskości z drugim człowiekiem. Przypominał jej się Ao, pragnęła go widzieć. Wiosna, jako pora roku sprzyjająca zmianom, zachęcająca do podejmowania działań, napełniła Marysię refleksją:
Domyślałam się, iż ta pora jest czasem, który opatrzność naznaczyła stworzeniom, aby zażywały pieszczot. Nadszedł zatem odpowiedni moment na spotkanie dziewczyny z jej towarzyszem z piwnicy.

Bibliografia
Ariés Philippe, Historia dzieciństwa. Dziecko i rodzina w dawnych czasach, tłum. Maryna Ochab, Gdańsk 1995.
Klimowicz Mieczysław, „Podolanka wychowana w stanie natury” Michała Dymitra Krajewskiego, [w:] Klimowicz Mieczysław, Oświecenie, Warszawa 2002.
Kostkiewiczowa Teresa, Klasycyzm, sentymentalizm, rokoko. Szkice o prądach literackich polskiego oświecenia, Warszawa 1975.
Kostkiewiczowa Teresa, Kostkiewiczowa Teresa, Oświecenie. Słownik literatury polskiej, Gdańsk, 2001.
Kot Stanisław, Historia wychowania, t.II, Warszawa 1996.
Krajewski Michał Dymitr, Podolanka wychowana w stanie natury życie i przypadki swoje opisująca, Kraków 2002.
Łossowska Irena, Tradycja i nowoczesność dydaktycznej powieści Oświecenia w Polsce. Studia i szkice, Warszawa 2002.
Rousseau Jan Jakub, Emil, czyli o wychowaniu, tłum. H.Husarski, Wrocław 1955.
Rousseau Jan Jakub, Rozprawa o nierówności [w:] Trzy rozprawy z filozofii społecznej, tłum. H. Elzenberg, Warszawa 1956.
Sporny Kazimierz, Dymitr Michał Tadeusz Krajewski- prekursor wychowania przedszkolnego, [w:] Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Łódzkiego. Nauki Humanistyczno- społeczne, s.I, z. 40, Łódź 1965, s.149-161.

Continue reading...


 

Wprowadzenie Marysi w życie społeczne Lipiec 17th, 2011

admin

Kolejnym etapem jest wprowadzenie Marysi w życie społeczne. wsi. Najpierw zauważa inwalidów, ludzi chorych. Nie rozumie, dlaczego nie mogą sami sobie wziąć chleba, który przecież obroni ich przed smrodem, jedyne, co można im dać, to jałmużna. Wówczas Hrabia wytłumaczył jej prawa rządzące światem. Dał mi poznać Hrabia początki ustanowienia społeczeństwa ludzkiego, ubezpieczenie własności każdego przez prawa, które pod utratą życia przykazują nie brać nic nikomu i swoim się kontentować majątkiem.- Któż te prawa stanowił- spytałam go się?- My sami ludzie- odpowiedział mi- dla spokojności naszej Początki nierówności między ludźmi mają swoje źródła w pojęciu własności. Mówi o tym bardzo dokładnie Rousseau w swojej rozprawie: Ten, kto pierwszy ogrodził kawałek ziemi, powiedział <<to moje>> i znalazła ludzi dość naiwnych, by mu wierzyć, był prawdziwym założycielem społeczeństwa. Iluż to zbrodni, wojen i grozy byłby rodzajowi ludzkiemu oszczędził ten, kto by kołki wyrwał lub rów zasypał i zawołał do otoczenia: <<Uwaga! Nie słuchajcie tego oszusta; będziecie zgubieni, gdy zapomnicie, że płody należą do wszystkich, a ziemia do nikogo!>> Najwidoczniej jednak zaszły sprawy już wtedy tak daleko, że dawny stan rzeczy nie mógł trwać dłużej; owo bowiem pojęcie własności, zależne od wielu wcześniejszych, które mogły powstać tylko stopniowo, nie zrodziło się w umyśle ludzkim z dnia na dzień: niemało trzeba było uczynić postępów, niemało zdobyć wiedzy i różnych sprawności, przekazując i pomnażając z wieku na wiek, nim dla stanu natury mógł nadjeść ten jego kres ostateczny.
Własność wiąże się także z pojęciem pieniądza, ekonomią, która również zostaje skrytykowana przez narratorkę powieści Krajewskiego: wniosłam sobie, iż pieniądze były nieszczęściem ludzkim.
Stan natury jest bliski Podolance; wychowana bez poznania praw, reguł, które zostały ustalone przez ludzi, teraz nie może sobie poradzić z najprostszymi procesami zachodzącymi w społeczeństwie. Błogosławiony stan życia w zgodzie z naturą zostaje brutalnie przytłumiony przez cywilizacyjne, kulturowe osiągnięcia ludzi. Na tym przykładzie widzimy, jak bardzo naturalizm pedagogiczny nie ma racji bycia we współczesnym środowisku. Na zmiany proponowane przez Rousseau jest po prostu za późno.
Podolanka widzi także ślepca grającego na lirze, żebrzącego o jałmużnę. Dziwi ją takie zachowanie: Dlaczego ten człowiek (…) nie mając oczu gra na lirze? Czyliż kontent jest z tego, że nic nie widzi i woli być ślepym niż używać oczu? (..) Gra dlatego, aby nas pobudził do litości. O istotnej roli litości mówił także Rousseau. Twierdził, że z niej wypływają wszystkie cnoty społeczne, takie jak: wspaniałomyślność, przebaczenie, uczucie ludzkości, życzliwość i przyjaźń. Nazywa je uczuciem praludzkim, które od zawsze towarzyszyło człowiekowi, zatem człowiekowi dzikiemu także. Rzecz to więc pewna, że litość jest uczuciem naturalnym; w każdej jednostce łagodzi ona samolubstwo i przez to przyczynia się do wzajemnego podtrzymywania gatunku . Istotne jest to, że poczucie litości w ludziach pozostało mimo wszelkich zmian dziejowych, obyczajowych, kulturowych, etc.

Continue reading...


 

Kreacja Głównej Bohaterki Lipiec 9th, 2011

admin

Przyjrzyjmy się teraz kreacji głównej bohaterki powieści. Mamy o niej dość skąpe informacje. Raz wspomniane jest jej imię- Marysia. Wiemy także, iż urodziła się na Podolu i tam też przez dwa lata była wychowywana przez chłopkę, mającą swoje domostwo umieszczone daleko od wsi; kobieta także strzegła dziewczynkę przed kontaktem z innymi ludźmi- metody jak najbardziej kojarzone z tymi, które proponował Rousseau. Później Podolankę zabrano ze wsi do domu Hrabiego, gdzie umieszczona została razem z chłopcem o imieniu Ao.w lekko oświetlonym, szczelnym pomieszczeniu. Taki eksperyment miał na celu zbadanie ludzkich reakcji, uczuć, zachowań wobec podstawowych czynności życiowych, jak jedzenie, sen, nawiązywanie kontaktów z drugim człowiekiem, a także przyjemności, np. zabawy z pieskiem, etc. Zauważamy rodzące się uczucie pomiędzy Marysią a Ao, które Hrabia uznaje za niebezpieczne, zatem rozdziela ich żelazną kratą. Co istotne, i wielokrotnie powtarzane przez Krajewskiego w całym tekście, jest to, iż człowiek lęka się śmierci, w utworze określanej smrodem. Pierwszy raz owego strachu doświadcza nasza bohaterka, gdy umiera jej piesek; przerażona tym faktem, dochodzi do wniosków, iż należy spożywać te posiłki, które podaje im Hrabia, aby uchronić się od smrodu. Prezentowane są zatem podstawowe instynkty ludzkie: miłość własna, ochrona własnego życia.
Krajewski podkreśla także to, co uwypuklał Rousseau w IV księdze Emila, Zofii, a mianowicie to, że kobieta powinna podobać się mężczyźnie. Podolanka otrzymała lustro, dzięki któremu mogła siebie zobaczyć. Już na ten czas miałam ton dam modnych i chociaż nie znałam tych wyrazów, pierwszą jednak myślą moją było, abym się podobała Ao…
W trakcie pobytu w piwnicy Hrabia przeprowadza jeszcze inne eksperymenty: z różą, która poprawia nastrój obojga „więźniów” i jest symbolem pragnienia piękna przez człowieka. Dzięki jej zapachowi Podolanka i Ao czują się znacznie lepiej. Jednak proces więdnięcia kwiatu jest dla nich przeżyciem traumatycznym, znowu kojarzonym ze śmiercią. Rodzi się w nich poczucie niesprawiedliwości: Ta jej odmiana dała nam do myślenia, iż smród był tego przyczyną. Ao, żałując jej, rzekł do mnie- nie wszystko jest dobre, co pan naszej piwnicy robi, kiedy pozwala, aby smród psuł tak piękne rzeczy jak było to stworzenie
Inne badanie dotyczy reakcji człowieka na obecność istot obcych, wyglądających odmiennie. Takim przykładem jest małpa, do której Marysia czuje odrazę, co więcej- dochodzi do wniosków, że małpę stworzył inny pan, niż ten, który dał życie jej i Ao. Ten, który stworzył tych brzydkich ludzi, nie jest tak doskonały jak ten, który nas stworzył. Zatem jawi się przed nami niejako nierówność, w tym wypadku dość oczywistym jest fakt, że chodzi tu o wręcz naturalną różnicę między małpą a człowiekiem (chociaż zwolennicy teorii Darwina tego tak oczywistym by nie określili). Jednakowoż Podolanka określa zwierzę jako brzydkiego człowieka, zatem widzi różnicę między nim- w jej rozumieniu człowiekiem, a sobą- także jednostką ludzką. Krajewski niejako znowu nawiązuje do filozofii Jana Jakuba. Tym razem inspiracją jest Rozprawa o nierówności, z której jasno wynika, iż nierówność zaczęła rozkwitać w momencie, kiedy człowiek porównał się z innymi.

Continue reading...