W powieści Emil, czyli o wychowaniu w pełni przedstawia plan ścieżki edukacyjnej jednostki od jej narodzin do wieku 20 lat. Podzielił rozwój mężczyzny na cztery etapy, w pełni charakteryzując każdy z nich, udzielał także cennych wskazówek, nie unikając szczegółowości. Istotnym było wychowanie z dala od cywilizacji, wpływów zewnętrznych, które jednostkę pozbawiają najważniejszych cech danych przez naturę. I księga Emila rozpoczyna się słowami: Wszystko wychodząc z rąk Stwórcy jest dobre, wszystko wyrodnieje w rękach człowieka. Idea ta przyświecała całej epoce XVIII-wiecznej. Rousseau wychowanie oparł na doświadczeniu, ostro krytykował zapamiętywanie i korzystanie z książek- uznawał je za całkowicie zbędne; dużą rolę odgrywał w jego mniemaniu pedagog, wychowawca. Najważniejszą funkcję spełniali rodzice. W I księdze Emila możemy doszukać się dokładnych wytycznych dotyczących zadań, jakie ma wypełniać matka, a jakie ojciec. Jednak najistotniejsza była metoda wychowawcza zgodna z pojęciem wolności człowieka, jego naturą.
Oświeceni korzystali z dorobku literackiego Rousseau. W Słowniku terminów oświeceniowych pod redakcją T. Kostkiewiczowej znajdujemy pojęcie russoizmu- zespołu idei, zjawisk literackich ówczesnej epoki, mających swoje źródło w twórczości Rousseau. Przedkładają się nań problemy społeczne, kulturowe, uczuciowe, naukowe, edukacyjne, etc. Russoizm z bogactwem składających się nań wątków myślowych i idei odcisnął się w piśmiennictwie, życiu intelektualnym, a nawet obyczajowym całej epoki, kształtował wzory postaw i odczuwania. Wnoszone przezeń postawy emocjonalizmu, indywidualizmu oraz przejawy uczuciowego kontaktu z naturą miały duże znaczenie dla kształtowania się romantyzmu.
Russoizm odcisnął swoje piętno także w literaturze polskiej. Najchętniej sięgającym do poglądów Jana Jakuba był w naszym kraju Michał Dymitr Krajewski. Pani Podczaszyna, której wzorem była Nowa Heloiza czy Podolanka wychowana w stanie natury, będąca powieścią nawiązującą do Emila są na to dobrymi przykładami.
Należy pamiętać o tym, iż Rousseau przy całym swoim splendorze, wielkości i geniuszu był nieprzeciętnym utopistą. Sama idea człowieka dzikiego, odłączonego od świata cywilizacji jest mocno przesadzoną, wyidealizowaną i w żaden sposób niemożliwą do realizacji. Po wnikliwszej analizie Rozprawy o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi kreuje się jako dosadnie naiwna i dziecinna (warto przypomnieć sobie, jakie zdanie na ten temat miał Voltaire- widział on człowieka naturalnego jako tego, który chodzi na czworakach i zjada żołędzie). Z kolei w jego koncepcjach dotyczących wychowania, ukazanych w Emilu widać ogrom niespójnych, irracjonalnych tez, które nijak mają się do rzeczywistości. Dobrym przykładem niech będzie możliwość nauczenia się języka obcego w ciągu trzech miesięcy, niezwracanie uwagi na płacz dziecka w okresie niemowlęctwa, czy inne niedorzeczne spostrzeżenia dotyczące kwestii wychowania. Należy mieć na uwadze, iż Rousseau sam żadnego dziecka nie wychował, gdyż te, które miał, oddał do sierocińca, stąd poglądy oparte na czystej teorii niepodpartej doświadczeniem nie są zbytnio wiarygodne, dlatego wskazany jest dystans do podanych przez filozofa porad.
Takie niedociągnięcia widoczne są również w koncepcji wychowania ukazanej w Podolance. Krajewski wielokrotnie zapędza się w russoizmie, gubi się w swoich sądach, nie potrafi podać konkretnych, rzetelnych informacji, co poniektóre kwestie traktuje zdawkowo. Jednak wiele metod Rousseau poddaje ostremu rezonansowi, co udowadnia, że zachował indywidualizm autorski, nie kalkując, a tworząc coś całkiem oryginalnego. W mojej pracy postaram się przyjrzeć różnym aspektom wychowawczym, omawianych przez Krajewskiego.
Podolanka wychowana w stanie natury nie jest novum w literaturze. To samodzielna przeróbka powieści francuskiej Imirce, ou la fille de la nature autorstwa Henri Josepha de Laurensa. Mieczysław Klimowicz określił opis eksperymentu pedagogicznego jako nieudolny. Czy jest to słuszny osąd? Moim zdaniem nie do końca. Krajewski świetnie przeniósł realia tamtej powieści w środowisko polskie, ukazując nasze narodowe obyczaje, nałogi, mody, ciągotki do francuszczyzny, instytucje kościelne, etc.
Co istotne i podkreślane przez Irenę Łossowską- Krajewski paradoksalnie sięgnął do powieści, która miała ostrze antyrussowskie i wymierzona została przeciwko koncepcji stanu natury Jana Jakuba. Taką wymowę miała Irmice, ou la fille de la nature, ośmieszająca i deprecjonująca filozoficzną wizję wychowania naturalnego. Krajewski raczej przeciwny tej koncepcji nie był, co więcej próbował ją na swój własny sposób zinterpretować, proponując indywidualne rozwiązania. Nie na darmo Kazimierz Sporny określa pijara prekursorem wychowania przedszkolnego, mówi także, iż jego myśli pedagogiczne są nadal cenne i pożyteczne
Krajewski wciela się w postać Podolanki we wstępie do powieści. Sam przyznaje, że wzorował się na innym dziele: Ja sama wyznaję, iż pisząc o sobie, wiele myśli brałam z jednego bezimiennego autora i z inszych książek. Niech sądzi czytelnik żem dosyć szczera, bo pospolicie się o tym nie mówi. A chociaż książka moja jest jak Fedra kawka przybrana w cudze pióra, może jednak będzie taki, który ją i z własnych nawet piór odrze, a sobie przyprawi. Wnioskować zatem można, iż Krajewski przyznaje się do czerpania z powieści Henri Laurensa. Jednak zastrzega, że można ją odbierać na różne sposoby, ergo: nie kalkuje, a tworzy coś własnego, czemu należy poświęcić nieco uwagi.
Posts Tagged ‘emil’
Emil Lipiec 5th, 2011
admin
