Podolanka wkracza do świata cywilizowanego w trakcie snu. Motyw znany z dzieła Calderona. Przenoszą ją do komnat Hrabiego, gdzie ma okazję zetknąć się z prawdziwym światem.
I już w tym momencie można orzec o nieudolności metod wychowawczych Hrabiego. Zastanawiające jest, kiedy Marysia miała nauczyć się języka na tyle dobrze, by móc się nim posługiwać? Przecież nikt jej wymowy nie uczył, jest to dość naiwna wizja Krajewskiego, wszakże chłopka na Podolu pilnowała, by dziewczynka nie słyszała mówiących.
To umiłowanie stanu naturalnej wolności, swobody człowieka tłumaczy Krajewski w swoich poglądach dotyczących wychowania przedszkolnego. Natura to wolność, wolność zaś osiągamy przez zniesienie wszystkiego, co krępuje rozwój natury (…) dziecko jest z natury wolne i jego wolność jest faktem dławionym jedynie przez ludzi. Dlatego wystarczy usunąć przymus ze strony człowieka, a wówczas naturalna wolność ujawni się w pełni. Stąd też płynie wniosek: ponieważ swoboda i przymus wyłączają się wzajemnie- nie mogą istnieć razem.
Zatem znowu zauważamy inspiracje czerpane z filozofii Jana Jakuba, które w przypadku metodyki Krajewskiego stanowią fundamenty całego wychowania.
Wejście w świat cywilizowany rozpoczęło się od posiłku, który Podolanka uznała za słuszną obronę przed smrodem. Następnie dano jej dworne stroje, które z początku się jej nie podobały, jednak dzięki temu, iż dodawały jej uroku, nabrała do sukien sympatii. Potem Podolanka dostarcza nam niedorzecznej informacji o tym, iż w ciągu kilku miesięcy nauczyła się mówić i pisać po polsku, dzięki pojętliwości, którą obdarzyła ją natura. Potem Hrabia postanawia przybliżyć swoją córkę do pięknej wizji świata, który stworzyła Najwyższa Istność. Nie jest określana mianem Boga, jednak w domyśle to o Niego chodzi. Krajewski wystrzega się mówieniu o jakiejkolwiek religii, gdyż ta także niszczy w człowieku jego naturalne zmysły, ogranicza jego wolę, która przecież jest najważniejszym przymiotem. Na religię przyjdzie jeszcze czas.
Podolanka zachwycona jest pięknem natury, olśniewa ją blask słońca, cieszą drzewa, niebo, chmury. Ciekawe jest, w jaki sposób dziewczyna odbiera zjawisko burzy. Jest nią przerażona, pełna lęku. Zadaje Hrabiemu dość prymitywne pytania czy może to zadać smród ludziom (zauważmy, że boi się nazywać rzeczy po imieniu- w tym wypadku- śmierć), na odpowiedź twierdzącą reaguje zdziwieniem i niezrozumieniem postawy Pana tego świata. Jednocześnie Hrabia informuje swoją podopieczną, że nie można przeszkodzić skutkom natury. Trzeba to spokojnie przyjąć, czemu zapobiec nie można. Wyraźne są zatem ślady naturalizmu pedagogicznego, którego zasadami posługuje się Hrabia przy wychowaniu swojej córki. Kolejnym etapem jest próba wytłumaczenia sposobów zdobywania pożywienia przez człowieka. Hrabia najzwyczajniej zabija na oczach dziewczyny ptaka, którego potem zje. Co ważne, Podolanka wychowana w stanie natury, jest zbulwersowana, przemoc wobec innej żywej istoty budzi jej odrazę, można także dojść do wniosku, iż miłość do takich stworzeń jest dość mocno hiperbolizowana, przesadzona: wszakże Podolanka karciła Hrabiego za rozdeptywanie robaków, które napotykał na swojej drodze. Ten wytłumaczył jej to cierpliwie: Cała natura własną się utrzymuje zgubą; rozmnożyła na ziemi niezliczone mnóstwo istności, które utrzymują życie swoje utratą życia drugich; zguba jednych staje się pokarmem i wzrostem dla drugich. Podolanka rozczarowana jest zastanym światem, nie zgadza się z prawami, jakie nim rządzą. Uznaje to za jawną niesprawiedliwość. Przeciwna jest także ocenianiu ludzi po wyglądzie, cechach powierzchownych. Taka postawa, prezentowana przez Krajewskiego służy ogólnej moralistyce, jest dobrą metodą wychowawczą, jednocześnie- oczywistością, o której wie każdy człowiek, ale nie zawsze jest w stanie o tym pamiętać. Autor Podolanki przypomina nam o tym w właśnie monologach i komentarzach bohaterki swojej powieści.
Posts Tagged ‘natura’
Motyw znany z dzieła Calderona Lipiec 15th, 2011
Epoka oświecenia Lipiec 2nd, 2011
Epoka oświecenia była momentem kluczowym w historii kultury europejskiej, to próg cywilizacji nowoczesnej. Wiek XVIII niesie ze sobą wiele zmian dotyczących sfery życia politycznego, społecznego, obyczajowości, edukacji, nauki, oświaty. Zaczęto doceniać rolę rozumu, głoszono postulaty odważnego posługiwania się rozumem. Słynne sapere aude Kanta stało się myślą przewodnią dla ówczesnych społeczeństw. Piętnowano formułki, dogmaty, przesądy, uznając je za czynniki ograniczające zdolność używania rozumu. To samo tyczyło się moralności- religia i stary obyczaj stały się głęboko krytykowane przez oświeceniowych myślicieli. Wystarczy przywołać Voltaire, Locke’a czy Rousseau. Przyjrzyjmy się postaci autora Nowej Heloizy.
Poglądy i koncepcje Rousseau wpisują się, a nawet tworzą nurt sentymentalizmu. Cały światopogląd owego prądu oscyluje wokół haseł: czucie, natura, serce, cnota. Koncepcje te zostały przeciwstawione klasycyzmowi, co dobitnie widać w całym jego dorobku. Dobrym exemplum jest wizja postrzegania człowieka przez sentymentalistów, będąca w ostrej opozycji do tej prezentowanej przez klasycystów: Spostrzegać i odczuwać, to pierwsza, wspólna mu [człowiekowi] ze wszystkimi zwierzętami treść jego życia; chcieć i nie chcieć, pożądać i bać się- to pierwsze i niemal jedyne akty jego duszy, aż póki nowe okoliczności nie spowodują nowych etapów rozwoju . Istotnym był indywidualizm, nasilenie pierwiastka uczuciowego, intymność, naśladowanie pierwotnej natury, niedotkniętej ręką cywilizacji.
Rousseau postulował tezę możliwości naturalizacji kultury. Prowadziła ona do licznych rozważań społeczności nad osiągnięciem stanu idealnego. Drogą gwarantującą osiągnięcie umowy społecznej widział Rousseau w przysposabianiu człowieka przez zabiegi pedagogiczno- moralizatorskie do wsłuchiwania się we własne serce i kierowania zapisanym w nim głosem natury .
Panowało przekonanie o tym, że każdy człowiek ma wyryty przez naturę w swoim sercu zbiór zasad, który określano prawem naturalnym. Wykształcił się także pogląd na wychowanie- wychowanie w stanie natury, gdyż tylko natura, nieskażona niszczycielską działalnością człowieka może w pełni wpłynąć na jego rozwój. Tzw. pedagogika naturalistyczna propagowana przez filozofię Jana Jakuba Rousseau stała się jednym z głównych wyznaczników ścieżki edukacyjnej tamtych czasów.
Rousseau to jeden z najpotężniejszych, ale zarazem najbardziej dziwacznych umysłów, jakie w ogóle ludzkość kiedykolwiek wydała. Niepodobna w XVIII wieku wymienić osobistości, która by silniej niż on oddziałała na przewrót w pojęciach moralnych, politycznych i estetycznych Europy Zachodniej. Dokonał tego wszystkiego jedynie przy pomocy pióra, przez twórczość literacką, sam nie posiadając żadnej edukacji szkolnej, żadnych studiów, będąc li tylko samoukiem.
