Philippe Ariés w swojej książce na temat historii dzieciństwa pisze, że dawniej rodzice nie odgrywali znaczącej roli w wychowaniu swojego potomstwa: Rodzina nie zapewniała więc ani nie kontrolowała przekazywania wartości i wiedzy, i ogólniej- uspołecznienia dziecka. Z kolei Rousseau w Emilu pisał o istotnej roli rodzica w wychowaniu dziecka. Pragnął zmienić panujące dotychczas zwyczaje. Podobnie widzi tę kwestię Krajewski. W usta Podolanki wkłada takie słowa: Czemuż rodzice są tak odrodni, iż spłodziwszy dziecię, sami je nie edukują? Hrabia tłumaczy to jej brakiem czasu rodziców, są zajęci własnymi sprawami, a przecież w ich największym interesie jest dać dobre wychowanie swojej pociesze. Nasz pijar znowu negatywnie mówi o przyzwyczajeniach Polaków- opiekę nad naszymi dziećmi powierzamy zupełnie obcym osobom, najczęściej cudzoziemcom. Według Krajewskiego taka osoba nie jest kompetentna z wielu względów: nie zna kultury polskiej, naszego języka, jest także spaczona ogólnoświatową modą, która była już wielokrotnie krytykowana na kartach powieści.
Podolanka jest również zabrana do kościoła, aby mogła poznać obrzędy religijne. Uczestniczy w ceremonii pogrzebu. Nie podoba jej się msza odprawiana w języku, którego nie zna (łaciński), przesada stylizacyjna całego obrzędu. Uważa to za bardzo nienaturalne, sztuczne. Martwi się też faktem, iż dorośli oszukują dzieci w kwestii śmierci i życia po niej. Mama obiecuje chłopczykowi, że jego zmarła siostrzyczka już jest w niebie wśród aniołków, co bardzo go cieszy. Jednak w momencie, w którym zasypują trumnę piaskiem i ta pogrąża się w ciemnościach, malec wpada w rozpacz, jest rozżalony za kłamstwa, którymi uspokajała go matka. (…) dzieci wasze jak papugi, które nauczono gadać. Na cóż je oszukiwać? Jeżeli chcecie, aby były rzetelne, przykład wasz i słowa nauczą je wszystkiego. Słuszny sąd Podolanki- nie warto żyć w nieprawdzie.
Dla niej także nieprawdziwy jest teatr. Nie podobało jej się zachowanie ludzi podczas spektaklu, udawanie jest całkowicie zbędne, śmieszyła ją ta jawna nieszczerość, pozowanie. Wg pedagogiki naturalistycznej należy kierować się sercem, żyjącym w zgodzie z naturą. Ci ludzie o swoich sercach zapomnieli. Są skrępowani więzami ogólnych schematów, przyzwyczajeń, mód. Oddalają się od swojego prawdziwego stanu, powołania. Podobnie staje się z kościołem, który stał się miejscem rozrywki i tandetą na twarze ładne
Podolanka, ciągle zajęta poznawaniem otoczenia, naukami, które daje jej ojciec, nie miała zbyt wiele czasu aby skupić się na czuciu, potrzebie bliskości z drugim człowiekiem. Przypominał jej się Ao, pragnęła go widzieć. Wiosna, jako pora roku sprzyjająca zmianom, zachęcająca do podejmowania działań, napełniła Marysię refleksją:
Domyślałam się, iż ta pora jest czasem, który opatrzność naznaczyła stworzeniom, aby zażywały pieszczot. Nadszedł zatem odpowiedni moment na spotkanie dziewczyny z jej towarzyszem z piwnicy.
Bibliografia
Ariés Philippe, Historia dzieciństwa. Dziecko i rodzina w dawnych czasach, tłum. Maryna Ochab, Gdańsk 1995.
Klimowicz Mieczysław, „Podolanka wychowana w stanie natury” Michała Dymitra Krajewskiego, [w:] Klimowicz Mieczysław, Oświecenie, Warszawa 2002.
Kostkiewiczowa Teresa, Klasycyzm, sentymentalizm, rokoko. Szkice o prądach literackich polskiego oświecenia, Warszawa 1975.
Kostkiewiczowa Teresa, Kostkiewiczowa Teresa, Oświecenie. Słownik literatury polskiej, Gdańsk, 2001.
Kot Stanisław, Historia wychowania, t.II, Warszawa 1996.
Krajewski Michał Dymitr, Podolanka wychowana w stanie natury życie i przypadki swoje opisująca, Kraków 2002.
Łossowska Irena, Tradycja i nowoczesność dydaktycznej powieści Oświecenia w Polsce. Studia i szkice, Warszawa 2002.
Rousseau Jan Jakub, Emil, czyli o wychowaniu, tłum. H.Husarski, Wrocław 1955.
Rousseau Jan Jakub, Rozprawa o nierówności [w:] Trzy rozprawy z filozofii społecznej, tłum. H. Elzenberg, Warszawa 1956.
Sporny Kazimierz, Dymitr Michał Tadeusz Krajewski- prekursor wychowania przedszkolnego, [w:] Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Łódzkiego. Nauki Humanistyczno- społeczne, s.I, z. 40, Łódź 1965, s.149-161.
